OFE aut

Polski system emerytalny od dawna jest tematem debaty społecznej. Nie od dziś bowiem wiadomo, że nie spełnia pokładanych w nim nadziei. O ile jednak obecni emeryci nic już w tej kwestii nie mogą zrobić, o tyle przyszli emeryci, którzy już oszczędzają bądź zaczynają oszczędzać na swoje przyszłe świadczenia emerytalne są jak najbardziej zainteresowani zmianami. Zainteresowany zmianami jest również rząd, tylko nawet w rządzie są duże rozbieżności co do zmian jakie powinny w systemie emerytalnym następić. Na przykład minister Boni doradca Donalda Tuska jest za dwufilarowym systemem, natomiast minister Fedak jest akurat przeciwnego zdania. Fedak, bierze w swej ocenie analizy ofe, a te nie są dla otwartych funduszy emerytalnych korzystne.
- Ubezpieczeni powinni móc wybierać, czy chcą uczestniczyć w systemie kapitałowym i należeć do otwartych funduszy emerytalnych czy nie. Grając pieniędzmi emerytów jednym podniesiemy emeryturę, a innym nie. Jedna trzecia przyszłej emerytury będzie bowiem uzależniona od giełdy, a więc od hazardu. Osoby które funkcjonują w nowym systemie emerytalnym, powinny wiedzieć jak będzie naliczana i jakiej wysokości będzie ich emerytura – powiedziała minister Fedak.
Minister Jolanta Fedak ma wiele racji, ale wcale nie jest takie pewne, że jedna z grup emeryckich będzie miała wyższe emerytury. Wszystko zależy od sytuacji na giełdzie oraz umiejętnościach inwestorskich otwartych funduszy emerytalnych. Tymczasem analizy ofe nie napawają optymizmem. Warto jeszcze wspomnieć, iż w 2011 roku budżet państwa dopłaci do ofe aż 24 miliardy złotych. Minister pracy Jolanta Fedak jest zdania, że sytuację zmieni obniżenie ofe składki emerytalnej o 4% oraz usankcjonowanie projektu zmian tak, aby drugi filar emerytalny  nie był obowiązkowy. Minister Fedak rozważa również umożliwienie naszym rodakom wycofania się z ofe. A to dlatego, ponieważ resort jest zdania, że dobrowolność w tej sprawie niejako zmusiłaby otwarte fundusze emerytalne do lepszego zarządzania powierzonymi im środkami, do większej dbałości o interesy członków funduszy, a także zwiększenia konkurencyjności na rynku i zmniejszenia prowizji.
- Trudno nie przyznać racji minister Fedak w kwestii braku konkurencji na tym rynku. Skoro otwarte fundusze emerytalne ofe nie konkurują między sobą ani ceną ani wartością portfela to znaczy, że te instytucje nie działają dobrze – twierdzi pani minister i ma rację. Brak konkurencji nie sprzyja rozwojowi i nie działa w interesie klienta. Ma też dużo racji w stwierdzeniu, że sytuacja na giełdzie nie może rzutować na przyszłe emerytury. Poza tym ludziom trzeba dać wolna rękę i niech sami decydują gdzie i jak chcą oszczędzać na swoje przyszłe emerytury – stwierdził znawca tego rynku.

Loading...

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.