Ubezpiecz braki

Kiedyś wszystko było jasne, banki wyznaczały swoje warunki przyznawania kredytów, a klienci albo je spełniali albo nie. Wprowadzenie w życie pierwszych zapisów rekomendacji T narobiło sporo zamieszania, przede wszystkim na rynku kredytów mieszkaniowych i hipotecznych. Wcześniej banki łagodząc swoją politykę kredytową obniżały marże i prowizje, a wiele banków rezygnowało także z wymogu wkładów własnych nie mówiąc już o nakazie ich ubezpieczenia.  Kiedyś ubezpieczenie brakującego wkładu własnego po prostu nie istniało. Wcześniej przodował na tym rynku, a właściwie zdominował ten rynek bank pko bp, albowiem na kredyty hipoteczne wydał w pierwszym kwartale prawie 3 miliardy złotych. Zresztą nadal przoduje, bowiem kwota wydana przez ten bank na kredyty hipoteczne przekroczyła już grubo ponad 6 miliardów złotych. To prawie jedna trzecia wszystkich tego typu kredytów jakie udzieliły pozostałe banki. Wprawdzie później  dołączyły do niego kolejne banki takie jak: getin noble bank, deutsche bank pbc, pekao czy nordea bank, ale właśnie w pko bp klient mógł i nadal może znaleźć kredyt hipoteczny na najkorzystniejszych warunkach.
- Wejście w życie pierwszych zapisów rekomendacji T znacznie skomplikowało sytuację na rynku kredytów hipotecznych, bowiem zmienione zostały zasady ich przyznawania. Zgodnie z zapisami tej rekomendacji banki mają zapewnić odpowiednie zabezpieczenie kredytu. I tak w przypadku kredytu walutowego wkład własny kredytobiorcy powinien wynieść co najmniej 10 procent jeżeli kredyt ten jest udzielany na nie wyżej niż 5 lat i co najmniej 20 procent jeżeli kredyt jest udzielany na okres powyżej 5 lat. Jeżeli klient nie posiada wkładu własnego w wyznaczonej granicy może wnieść do tego interesu ubezpieczenie brakującego wkładu własnego albo wskazać dodatkowe zabezpieczenie /weksel, druga nieruchomość/. Tak więc ubezpieczenie brakującego wkładu własnego nie jest jedynym zabezpieczeniem, a tylko jednym z możliwych. Ale jeszcze gorzej będzie jeżeli na rynek wejdzie całość rekomendacji T oraz przygotowywana przez komisję nadzoru finansowego nowela rekomendacji  S. Jakby tego było mało to już trwają prace przy nowelizacji rekomendacji J – stwierdził doradca finansowy.
To prawda, komisja nadzoru finansowego ma zamiar zaostrzyć rekomendację S i J, a dotyczyć to ma naliczania zdolności kredytowych klienta oraz tworzenia bankowych baz danych o wartości kredytowanych nieruchomości. KNF twierdzi, że banki kredytujące na rynku mieszkaniowym i które biorą jako zabezpieczenie kredytów nieruchomości powinny znać ich prawdziwą wartość. Muszą więc być stale na czasie i monitorować rynek cen nieruchomości.

Loading...

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.